- Do diabła! - wybuchnął diuk. - Powinna mieć więcej rozumu po tej historii w

parzy jej uda. Przekręcając kluczyk w stacyjce, zerknęła na dom i mogłaby przysiąc, że jedna z zasłon w gabinecie
skopiowane i spięte dokumenty dotyczące jej samej, a także rozmaite wzmianki na temat wszystkich członków jej
Przez moment obaj milczeli.
tobą lub bez ciebie. Pomyślałam, że... że powinnam cię o tym powiadomić. No, więc jak będzie?
nawet znaku ¿ycia, Marla nagle otwiera oczy, rozmawia z toba,
Powietrze nagle zrobiło sie naładowane elektrycznoscia i geste
- Nick wie ju¿ o tym wszystkim? - spytał Alex i Marla
wszystko mu sie pomieszało i zaczał ciebie mylic z nia.
inspekcji. Wielkie łó¿ko, komoda, niewielka kanapka i szafka
historii w swojej ksia¿ce.
- Przestraszony? - zapytała, zerkając na niego.
południe. Lsniacy, czarny samochód przyspieszył. Me¿czyzna
nam sie zaczac wszystko od nowa, ¿e zdołamy zapomniec o
matka, mimo swego całego oporu, nie zdołała powstrzymac

Santos obszedł biurko, wyjął z szuflady sześć pudełek na biżuterię. W każdym znajdował się tandetny krzyżyk, z gatunku tych, jakie można było kupić w Dzielnicy. Santos wyjął jeden z nich.

kawy.
nas wszystkich. Nie widac ¿adnej poprawy. Ciagle mam
- Mo¿e powinienes opowiedziec mi o nas - rzekła Marla,

trzymał ja mocno.

- Przypuszczam, że mówi pan o paniach Delacroix. Bardzo pracowicie, dziękuję.
- Nie założyłbym się o to, panno Gallant.
- Powodzenia.

Równie pierwotny, jak pare innych, które we mnie

się znalazła za sprawą nieznanego dżentelmena. Lady Vixen Fontaine złamała serce
przeszkody. Wziął psa na ręce, pomaszerował do drzwi i wystawił go na schody.
Uśmiechnął się bez krzty rozbawienia.